Archiwum dlastyczeń, 2007

“Baza” i “nadbudowa” w pozycjonowaniu

Tytuł trochę przewrotny, z minionych czasów, ale zaraz wyjaśnię o co chodzi. W poprzednim poście zachęcałem do nieco innego, szerszego podejścia do pozycjonowania. Wielokrotnie przekonałem się, ze jest to operacja dla cierpliwych – tej cierpliwości musi starczyć dla obu stron. Prawie rok pozycjonujemy sklep internetowy na kilka fraz głównych, miedzy innymi na sztandarowe “aparaty cyfrowe“. Strona jest na pozycjonowane frazy w TOP10, z niektórych są nawet dobre wejścia. Ale “konfitury” są gdzie indziej – otóż pozycjonowanie sklepu nie skończyło się na tych kilku frazach. Poszliśmy właśnie ten krok dalej i pozycjonowaliśmy również poszczególne podstrony na frazy będące nazwami konkretnych produktów (tak jak je wpisują internauci). Efekt jest doskonały, bo zdecydowana większość wejść do sklepu z wyszukiwarek jest właśnie na takie frazy. Jak myślicie, konwersja jest większa niż w przypadku fraz ogólnych? Macie rację – jest.

Warto dodać jeszcze jedno: teraz pozycjonowanie frazy-nazwy produktu jest stosunkowo łatwe. Dlaczego? Dlatego, że okazaliśmy wspólnie cierpliwość i wypozycjonowaliśmy serwis na te kilka trudnych fraz. Tak, tak – pozycjonowanie stron wymaga czasu i cierpliwości

A gdzie tu “baza” i “nadbudowa”? No właśnie gdzie…..?

Kilka uwag o pozycjonowaniu

Pozycjonowanie stron to usługa w miarę znana w Polsce w wśród przedsiębiorców, to reklama w internecie. Niestety pokutuje tutaj uproszczone pojecie pozycjonowania, co widać po zapytaniach ofertowych. Zwykle otrzymuje pytania: “ile by kosztowało pozycjonowanie fraz:aaa, bbb, ccc w google.pl? A czy dajecie gwarancję top 5 (2,1,10…)?” Sporo firm pozycjonerskich wychodzi takim klientom naprzeciw. Nieważne jakie frazy, najlepiej “łatwe”, aby klient szybko zobaczył ten swój top3, czy ile tam chciał. Tymczasem szersze podejście do pozycjonowania może przynieść znacznie lepsze efekty. Po pierwsze, wybieramy frazy adekwatne do naszej strony internetowej, ale o dużym natężeniu poszukiwania przez internautów – zakładam, że poprowadzimy biznes na dłużej niż pół roku. Możemy wówczas poczekać na dobre pozycje na te frazy nawet rok. Czy to się opłaca? Tak. Ponieważ pozycjonowanie strony głównej serwisu na “trudne” frazy spowoduje automatyczne wypozycjonowanie na pierwsze miejsca wielu fraz pobocznych, a część bardzo dobrych fraz będzie na wysokich pozycjach. Musimy obserwować na bieżąco statystyki wejść i na tej podstawie decydować o włączeniu niektórych fraz i podstron serwisu do pozycjonowania. Statystyki same wskażą jaka podstrona serwisu na jaką frazę wymaga dodatkowego pozycjonowania. Podciągnięcie kilku lub kilkunastu podstron na frazy dodatkowe będzie skutkowało jeszcze lepszymi pozycjami na kilkadziesiąt fraz pobocznych – to dodatkowy efekt. Warunek dodatkowy tych działań – serwis musi być bogaty w treść widoczną dla wyszukiwarek. Takie podejście gwarantuje nam nawet kilka razy więcej wejść na stronę. Jako przykład mogę podać serwis motoryzacyjny pozycjonowany na dwie frazy: “samochody” i “motoryzacja”. Zaledwie 15% wejść do serwisu z wyszukiwarek jest na te dwie frazy. To dobry wynik, zwłaszcza, że strona ma dopiero połowę zaindeksowanych podstron, ponad 500uu dziennie, a pozycje na te dwie frazy są w granicach 8-12. To zasługa bogatej treści. Niedługo nadejdzie czas na pozycjonowanie wybranych podstron, chociaż już teraz niektóre ciekawe frazy wyciągnąłem na pierwsze miejsce. Jedna z tych fraz to 15% wejść. Teraz jest właściwy czas na frazy “sezonowe”, bo jest zainteresowanie klientów. To jeszcze nie wszystko jeśli chodzi o szerokie ujecie pozycjonowania, ale pozwala na sformułowanie pewnych wniosków:

Lepiej wydać dwa razy więcej na pozycjonowanie “szerokie”, żeby cztery razy więcej zarobić na stronie.